Forum dedykowane Piotrowi Niedźwiadkowi (nick TRESEX)

Gburio-furio...
#1
No bo jak inaczej powiedzieć o naszym humorzastym maluchu?

Jak i my, miewa lepsze i gorsze dni (czy też w jego wypadku noce). Za namową mojego chłopaka podjęliśmy dwie próby pozostawienia go z nami na noc w łóżku (a przy tym całym pokoju tylko do dyspozycji Gburka). Kiedy już nacieszył się swoją ulubioną zabawą, czyli zjeżdżaniem z poduszek (szybko odkrył urok pościeli z mikrofibry- jest bardzo gładka w dotyku- wspina się na nasze duże poduszki po czym szeroko rozstawia wszystkie cztery łapki i zjeżdża głową w dół, i tak do jeżowego znudzenia)- ułożył się pod kołdrą w moich nogach. No i cóż. Jak mówi mój chłopak- nie dorósł jeszcze do spania z nami... Bo od biegania czy grzecznego leżenia o wiele bardziej interesowało go podgryzanie moich pięt i palców u stopy.

Przedwczoraj niesamowicie usmarował się zawartością kuwety. A muszę powiedzieć, że za wodą do nasz jeż nie przepada. Tak czy inaczej wylądował w miseczce, przeżył tortury po czym obrażony na mnie niemiłosiernie włożył głowę do rolki po papierze i przeleżał tak praktycznie cały dzień:
[Obrazek: 2acacf4e8d714cbfmed.jpg]
Odpowiedz
#2
Skad ja to znam, jeze i rurkiUśmiech
Odpowiedz
#3
Robimy postępy. Do tej pory Gburek nie wykazywał zainteresowania nocnym życiem podłogowym. My specjalnie przygotowywaliśmy mu pomieszczenie usuwając z jeżowego zasięgu wszystko, co wydało nam się niebezpieczne, mościliśmy mu kącik z domkiem, kołowrotkiem i miseczkami. A wypuszczony maluch zastygał nieruchomo i dokładnie w tej samej pozycji i miejscu zastawałam go rano. Zaniechałam dalszych prób, chcąc uniknąć dalszego stresu dla jeżyny. Aż któregoś wieczoru, zestawiony przeze mnie na chwilę z łóżka na podłogę, Gburek ciekawie ruszył przed siebie. Szybko postanowiliśmy dać mu szansę i dostał do swojej dyspozycji podłogę w naszym pokoju- bo z jakiś tylko jemu znanych przyczyn, nie przekracza jego progu i nie zapuszcza się daje (poprzednio zostawialiśmy go w kuchni, gdzie też na co dzień jest jego terrarium).
Całą noc czujnie nasłuchiwaliśmy przejęci a maluch wykazywał wszelkie oznaki jeżowego szczęścia. Od tamtej pory nasz pokój stał się jego placem zabaw- odkładane na noc poduszki są świetnym miejscem do wspinaczki, kapcie pana doskonałą kuwetą, na parkiecie można osiągnąć naprawdę zawrotne jeżowe prędkości, pozwalają na buszowanie w pudłach z planszówkami, które aktualnie mają rozłożone na stoliku. I nawet jedzenie smakuje lepiej- znika go tera o połowę więcej Uśmiech

A dziś we troje ruszamy na weekend na Mazury. Trzymajcie kciuki za maluszka Uśmiech
Odpowiedz
#4
Ja bym uważała z tymi rolkami po papierze. Mogą stać się bardzo niebezpieczne dla jeża. Polecam rozciąć te rolki wzdłuż Uśmiech
Odpowiedz
#5
Mój też tak wchodzi i właśnie boje się, że utknie albo sobie zrobi krzywdę.
Odpowiedz
#6
Nasze jezyki uzywaja rurek o wiekszej srednicy, bdyz balismy sie, ze w standardowej moga sie zaklinowac I moze sie to nieciekawie skonczyc. mozna tez uzywac rur PCV, oczywiscie, rowniez o bezpiecznej srednicy
Odpowiedz
#7
PCV, czy rury w postaci odpadu z budowlanego (nawijane są nie nie np. wykładziny) są super. Rolki po papierze należałoby wyrzucić, jeśli jednak komuś bardzo zależy na ich używaniu - rozciąć.
[Obrazek: getattach,mid,8786,mpid,6,min,1,uid,6d4d35b364829f20]

Znajdziecie Nas na Facebooku!
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
FaniMani
Pomoc