Forum dedykowane Piotrowi Niedźwiadkowi (nick TRESEX)

Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Piri
#1
Smutek 
Właśnie odeszła ode mnie Piri jeż który był ostatni u mnie i miało być dobrze i było bardzo dobrze, była aktywna, lato spędziła poza klatką biegając radośnie po mieszkaniu i śpiąc w szafie, robaki wcinała tonami. Nie była jeżem takim jak Rita czy Chester których już dawno ze mną nie ma, była wiecznie obrażoną fuczącą kulką, no chyba, że była pora karmienia wtedy można było zobaczyć jej uśmiechniętą buzię, mieszkając poza klatką jak tylko usłyszała szelest robaków od razu biegła zobaczyć co dają i w jakich ilościach. Dzisiaj ( w sumie wczoraj bo około 23:20)  wchodząc do pokoju w którym była jej klatka zauważyłam, że leży poza swoim ulubionym polarowym domkiem zrobionym z kieszeni bluzy, dostałam ataku paniki ale wstała przeszła do miski i zaczęła fukać choć zachowywała się apatycznie, nakarmiłam ją ale nie chciała jeść, wzięłam na ręce i nie kuła, nie zwijała się w kulkę postanowiłam obciąć jej pazurki stwierdzając, że to chyba jeden z tych dobrych dni, które zdarzały się nam raz na pół roku . Obcięłam pazurki zostałam ofuczana i nagle dosłownie rozlała mi się na rękach, zaniosłam ją do klatki i miziałam, coraz słabiej oddychała i już nic nie dało się zrobić .... Wszystko trwało 15 minut, jedyne co zdążyłam to się z nią pożegnać. Jestem otępiała, nie wierzę w to co się wydarzyło, chciałabym jedynie przechodząc koło jej klatki usłyszeć furczenie, a później mlaskanie przy zjadanym robaku. Wydaje mi się, że ona tam jest, że spokojnie śpi w swojej polarowej kieszonce .... Nie wiem jak wygląda dom bez jeża ale wiem, że kolejnego jeża nie chcę mieć.  Będzie mi bardzo brakować tych igiełek ale przynajmniej teraz cała 3 jest razem gdzieś tam za tęczowym mostem i mam nadzieję, że kiedyś się spotkamy i będę mogła ich wyściskać a później porządnie ochrzanić za takie odchodzenie! Niezdecydowany


[Obrazek: DSC0084jp_qrhhpah.jpg]


[Obrazek: 9631233pi_qrhhpar.jpg]
Rita, Chester, Piri [*] Lepszych jeży nie mogłam sobie wymarzyć, dziękuje, że ze mną byliście <3 
[*]
And I will you, baby - Always <3  Jez
Odpowiedz
#2
Tak nagle, to może dostała zawału. Bardzo mi przykro, są to dla nas ciężkie chwile. Niestety u mnie w zacisznym miejscu już kilka jeżyków pochowałam. Mam tylko nadzieję, że tam jest im lepiej
Serce Życie jest lepsze, gdy masz jeżyka.
Faworyzuję snowflakes, reverse i albino.
Stosuję szampony oraz witaminy dla zwierząt, bo każdy ma swoje specyficzne potrzeby.
Czasami wydaję się być niemiła, pisz wtedy do mnie -  to z braku czasu i skrótów myślowych.
Odpowiedz
#3
a to jest ważne

_______________
http://wembley-escorts-agency.com
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości
Jez pigmejski
Sklep z produktami dla jezy - zapraszamy